Antyneoplastony – białka, które wzmacniają system obronny organizmu i zapobiegają rozwojowi raka

Antyneoplastony to składniki zbudowane z aminokwasów, są obecne we krwi oraz moczu i od lat badane jako potencjalne leki przeciwnowotworowe. Po raz pierwszy zostały opisane przez polskiego biochemika Stanisława Burzyńskiego w 1967 roku i opatentowane w 1985 roku.

Dziś ich odkrywca umożliwia leczenie wielu chorób nowotworowych podczas terapii w swojej klinice w Teksasie. Czym są tajemnicze antyneoplastony i czy rzeczywiście mogą pomagać w walce o odzyskanie zdrowia?

Antyneoplastony – czym są i jak działają?

Nazwa „antyneoplastony” istnieje od połowy lat 70., a pochodzi od angielskiego słowa „neoplasm”, które oznacza nowotwór. Za jej stworzenie i opatentowanie odpowiedzialny jest Stanisław Burzyński, amerykański biochemik polskiego pochodzenia. Naukowiec jako pierwszy zidentyfikował antyneoplastony we krwi ludzkiej. Jest to cała grupa mieszanin peptydów oraz ich pochodnych, które są składnikiem między innymi krwi oraz moczu. Są zbudowane z aminokwasów, czyli głównych elementów budulcowych białka. Są to substancje występujące naturalnie, ale mogą być również wytwarzane w laboratorium. W nowo odkrytych białkach Burzyński bardzo szybko dostrzegł szansę na wspomaganie terapii leczenia nowotworów. Początkowo były pozyskiwane wyłącznie z moczu, dekadę po odkryciu Burzyński opracował metodę ich chemicznej syntezy, która jest wykorzystywana do dziś. Testy wykazały, że syntetyczne antyneoplastony są znacznie skuteczniejsze niż te naturalne, pochodzące z moczu.

Stanisław Burzyński to doświadczony lekarz, który od ponad 40 lat umożliwia chorym na raka skorzystanie ze swojej innowacyjnej, ale jednocześnie kontrowersyjnej terapii leczenia. Naukowiec poświęcił część swojego życia na badanie alternatywnych metod leczenia, a jednym z największych obszarów jego badań stała się terapia chorób nowotworowych. Podczas swojej pracy Burzyński skupił się na zbadaniu związku niedoboru białek w organizmie z rozwojem choroby nowotworowej.  Udało mu się wykazać, że poziom białek zawartych we krwi i w moczu obniża się w trakcie choroby, a ich uzupełnianie może przynosić znakomite efekty terapeutyczne. Tajemnica skutecznej terapii przeciwnowotworowej Burzyńskiego tkwi właśnie w antyneoplastonach.

Na czym polega terapia antyneoplastonami?

Namierzanie i eliminowanie wadliwych komórek jest zadaniem układu odpornościowego, kiedy jest on zbyt obciążony, staje się niewydolny. Według Burzyńskiego antyneoplastony są częścią naturalnego systemu obronnego organizmu, ale ich aktywność jest niezależna od reszty układu autoimmunologicznego. Zgodnie z tą teorią bez wystarczającej ilości antyneoplastonów organizm również jest osłabiony, przez co komórki zaczynają się nieprawidłowo rozwijać. Jest to zdaniem naukowca podstawowa przyczyna powstawania wszelkiego rodzaju guzów, a osoby chorujące na raka najprawdopodobniej mają wyczerpane zasoby antyneoplastonów. Odkryte i przebadane przez niego antyneoplastony mają widocznie poprawiać wydolność organizmu, a nawet mieć bezpośredni wpływ na komórki nowotworowe. Są w stanie nie tylko zahamować ich nieprawidłowy podział, ale też nawrócić chore komórki na właściwą ścieżkę i regenerować organizm.

Odkrywca antyneoplastonów po ich przebadaniu i uznaniu, że mogą pomóc w terapii onkologicznej, zaczął je wykorzystywać w swoich autorskich terapiach. Antyneoplastony mają działać na zasadzie przełączników molekularnych, które regulują ekspresję genów. Uaktywniają program śmierci komórkowej, ale zabijają jedynie komórki rakowe bez uszkadzania tych zdrowych. Jedną z podstaw leczenia antyneoplastonami jest wykorzystanie ich do kontrolowania wzrostu guza przez naturalny mechanizm biochemiczny.

Badania japońskich naukowców częściowo potwierdziły te założenia, jednak stwierdzono, że do zahamowania rozwoju komórek rakowych potrzeba zbyt wysokich dawek antyneoplastonów.

W trakcie wieloletnich badań okazało się, że niektóre typy antyneoplastonów są bardziej skuteczne w działaniu na komórki nowotworowe od innych. Antyneoplastony, które wykazywały znaczny wpływ na hamowanie komórek nowotworowych, zostały podzielone na dwa rodzaje: dla określonej linii komórkowej i przeciwko szerokiemu spektrum komórek nowotworowych. Pierwsza grupa o specyficznej aktywności nie była poddana dalszym badaniom, a grupa druga została nazwana „antyneoplastonami A”. Takim sposobem naukowiec wyodrębnił antyneoplastony A1, A2, A3, A4 oraz A5 i przypisał im konkretne działanie antynowotworowe. Największe działanie na komórki rakowe wykazały antyneoplastony typu A2, ich składnik aktywny otrzymał nazwę A10.

Jakie są skutki uboczne leczenia antyneoplastonami?

Przez lata antyneoplastony były przedmiotem wielu badań, dzięki którym stały się jednym z potencjalnych sposobów na walkę z chorobami nowotworowymi. Niestety mimo wielu prób klinicznych nadal nie ma żadnych przekonujących dowodów, które potwierdziłyby ich skuteczność w leczeniu nowotworów. Stosowanie i reklamowanie terapii zostało uznane przez amerykańską Agencję Żywności i Leków (FDA) oraz prokuratora generalnego stanu Teksas za bezprawne. Ta sama instytucja zezwoliła jednak Burzyńskiemu na prowadzenie testów klinicznych nad terapią antyneoplastonami. Żaden z antyneoplastonów nie jest zarejestrowanym lekiem na raka i może być stosowany jedynie w badaniach eksperymentalnych. Obecnie w Stanach Zjednoczonych leczenie antyneoplastonami jest możliwe wyłącznie podczas badań klinicznych. Terapia jest przeprowadzana w prywatnej klinice w Houston  w Teksasie, gdzie chętnym podaje się antyneoplastony doustnie lub w formie zastrzyków. Chorzy zgłaszający się do ośrodka otrzymują lek w ramach eksperymentu klinicznego, który nie wymaga pozwolenia FDA.

Antyneoplastony są obecnie dostępne już nie tylko jako element terapii klinicznej, ale także pod postacią suplementu diety w formie kapsułek. Podawane w odpowiednim stężeniu mają wspierać układ odpornościowy w walce z nowotworem, hamować jego rozrost oraz w pływać na regenerację organizmu. Można je stosować również pomocniczo, np. przy rekonwalescencji po przebytych chorobach nowotworowych czy w stanach osłabienia organizmu oraz obniżenia odporności. Sprawdzą się też jako lek profilaktyczny, szczególnie w wieku dojrzałym, ich stosowanie wpływa na spowalnianie procesów starzenia się organizmu. Warto pamiętać, że są to preparaty w fazie eksperymentalnej, w Polsce wciąż niezarejestrowane jako leki. Osoby leczone antyneoplastonem za granicą mogą przywieźć specyfik do Polski jedynie w ramach kontynuacji indywidualnej terapii.

Burzyński twierdzi, że każdy przypadek choroby nowotworowej wymaga indywidualnego podejścia i antyneoplastony nie będą w stanie pomóc każdemu. Jednocześnie zapewnia, że jego nowatorska metoda leczenia raka jest pozbawiona jakichkolwiek negatywnych skutków ubocznych. Jeśli się pojawiają, to są łagodne i krótkotrwałe. Na stronach Amerykańskiego Towarzystwa Nowotworowego (NCI) można przeczytać o tych najczęściej występujących. Na liście najpopularniejszych znalazły się:

  • niedokrwistość,
  • nieprawidłowe stężenie wapnia we krwi,
  • nadmiar potasu,
  • podwyższone ciśnienie krwi,
  • nieregularny rytm serca,
  • bóle i zawroty głowy,
  • gorączka i dreszcze,
  • nudności i wymioty,
  • sucha skóra lub swędząca wysypka,
  • drętwienie kończyn, ból i sztywność stawów
  • zmęczenie lub senność,
  • obrzęki spowodowane nadmiarem płynu w tkankach,
  • drgawki i dolegliwości neurologiczne,
  • zaburzenia układu nerwowego.

Wśród częstych i potencjalnie niebezpiecznych dla zdrowia skutków wymienia się również znaczny wzrost poziomu sodu we krwi. Bez względu na niepożądane skutki, najważniejsze są właściwości terapeutyczne dające nadzieję na wyleczenie nowotworu, a to dla chorych jest kwestia pierwszorzędną. Mimo wielu prób dyskredytacji terapia antyneoplastonami zyskuje coraz większe uznanie na świecie, a preparat jest importowany do kilkunastu europejskich krajów. Być może okaże się nie tylko skuteczną, ale też mniej inwazyjną od wszystkich innych dotychczas znanych i stosowanych metod leczenia?

Chętnie poznamy Twoje myśli

Dodaj Odpowiedź

Sklep internetowy
Logo
Wózek sklepowy